Czwarta edycja Kartonowej Syrenki
Na przełomie stycznia i lutego nasza ekipa zameldowała się na warszawskim Ursynowie, gdzie w Dzielnicowym Ośrodku Kultury odbyła się IV edycja „Kartonowej Syrenki”. Konkurs na stałe wpisał się już w kalendarz zimowych wydarzeń modelarskich i z roku na rok przyciąga coraz większe grono uczestników. Tegoroczna edycja zgromadziła blisko 400 modeli oraz około 150 modelarzy z całej Polski, co potwierdza rosnącą rangę imprezy i jej znaczenie dla środowiska kartoniarskiego.
Mroźnie, ale gorąco
Do Warszawy dotarliśmy już w piątek po południu, samochodem wypakowanym modelami niemal pod sam dach. Choć na miejscu nie wszystko było jeszcze przygotowane, nie był to czas stracony – szybko nadrobiliśmy zaległości towarzyskie, a wieczór upłynął na rozmowach w bardzo sympatycznej atmosferze.
W sobotni poranek pojawiliśmy się na sali jako jedni z pierwszych. Wszystko było już gotowe, a nasze modele szybko trafiły na stoły wystawowe. Wkrótce dołączyła do nas reszta ekipy SPM, która przyjechała porannym pociągiem. Na wystawie pojawiło się wiele znanych twarzy, a rozmowy przy modelach trwały niemal bez przerwy. Część zespołu pozostała na miejscu, inni – mimo siarczystego mrozu (–13°C) – ruszyli na zwiedzanie Warszawy. Zimno dało się we znaki, ale słoneczna pogoda pozwoliła zobaczyć naprawdę sporo.
Choć drugi dzień był jeszcze chłodniejszy, wewnątrz ursynowskiego ośrodka panowała atmosfera wręcz… gorąca. Spotkania, rozmowy, wymiana doświadczeń i wspólne oglądanie modeli sprawiły, że czas mijał błyskawicznie. W trakcie festiwalu nie zabrakło również zakupów u licznych wystawców – uzupełniliśmy zapasy modeli i narzędzi, m.in. z myślą o kolejnych warsztatach AMP. Kartonowa Syrenka po raz kolejny okazała się miejscem, gdzie można nie tylko wystawiać, ale i realnie przygotować się do dalszej pracy.










Co na stołach
Tegoroczna Kartonowa Syrenka imponowała skalą i różnorodnością. Duża liczba modeli wymusiła prezentację na dwóch piętrach, co tylko podkreśliło rozmach wydarzenia i wysoki, wyrównany poziom prac.
Jak zawsze bardzo mocno reprezentowane były samoloty z okresu I i II wojny światowej, uzupełnione przez odrzutowce i śmigłowce z późniejszych dekad. Nie zabrakło również pancerki – czołgów z obu wojen światowych i nie tylko – oraz samochodów cywilnych, które skutecznie przełamywały militarny charakter ekspozycji. Osobna sala została przeznaczona wyłącznie na modele pływające, które przyciągały uwagę zarówno skalą, jak i detalami wykonania. Dużym zainteresowaniem cieszyły się modele broni w skali 1:1 autorstwa Jarka Rokity z Kartonowego Arsenału Broni, a także efektowne modele inspirowane sagą science fiction od naszych przyjaciół z Order 66. Nie zabrakło również różnorodnych modeli architektonicznych. Na osobne podkreślenie zasługuje cała sala poświęcona młodzikom i juniorom, pokazująca, że kartonowe modelarstwo ma się świetnie również wśród najmłodszych.
















Nagrody
Warszawski wyjazd był dla nas bardzo udany także pod względem konkursowym. Nagrody i wyróżnienia zdobyli zarówno seniorzy, jak i młodzi modelarze z AMP, co potwierdza dobrą formę całego zespołu.
Nasze modele zostały docenione nie tylko przez sędziów Kartonowej Syrenki, ale również przez inne kluby modelarskie. Medale trafiły m.in. do prac takich jak: PZL P-11F, M-35, AH-1W Super Cobra czy karabinek AKM – wszystkie można zobaczyć w galerii na naszej stronie internetowej.



Podczas imprezy wręczyliśmy także Paprykarzowe Wyróżnienie, które trafiło do
Wiesława Kochanka – za znakomity model HMS „Hood”. Precyzja wykonania, dbałość o szczegóły i konsekwencja w mistrzowskiej realizacji sprawiły, że ten model nie mógł przejść niezauważony.


IV Kartonowa Syrenka to bardzo mocny początek modelarskiego roku. Duża frekwencja, wysoki poziom modeli, świetna atmosfera i liczne sukcesy SPM sprawiły, że wróciliśmy do Szczecina zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. Dziękujemy organizatorom za przygotowanie wydarzenia i wszystkim uczestnikom za rozmowy, spotkania i inspiracje. Do zobaczenia na kolejnych konkursach – i oczywiście na Paprykarzu!
Opracowanie: Krzysztof Kopczyński
Zdjęcia: Piotr Tucholski, Krzysztof Kopczyński